Właśnie stwierdzono u mnie raka piersi . Czeka mnie jej amputacja.
Jestem zagubiona i zrozpaczona. Nie wiem co dalej robić.
Mam w związku z tym pytanie - Czy mógłby mi ktoś kto przez to przeszedł opisać ,gdzie miał wykonywany zabieg, jak się po tym wszystkim czuje, przez co dalej przechodził itp
Moja mama dwa lata temu chorowała na raka piersi-ma amputowana jedna pierś.Cały czas brała i bierze leki,czuła sie dobrze.Miesiac temu podczas kontroli,badanie usg wykazało guzka na drugiej piersi,tej która ma.27 grudnia miała robione specjalist.badanie-nowoczesna biopsję.Pobrano wycinek,i czekamy
Zakonczylam w lipcu - mam nadzieje, ze skutecznie leczenie raka piersi (operacje, chemia, naswietlania). Wczoraj moj onkolog na co 3-miesiecznej kontroli zaproponowal mi usuniecie jajnikow. Rak piersi byl moim trzecim nowotworem. Pierwszy raz 1982 - szyjka macicy, drugi raz 1994 rak macicy
Witam!
Właśnie dzowiedziałam się, że moja 43 letnia mama ma raka piersi. Wszystkie dokładniejsze wyniki będą jutro, ale zależy nam na czasie. Szukam najlepszej kliniki na terenie całej Polski, chyba że jest jakaś godna polecenia za granicą. Pieniądze nie grają żadnej roli. Gdyby ktoś mógłby
Wujek mojego męża ma zdiagnozowany rak piersi.
Możecie napisać jak wyglądają rokowania przy tej chorobie?
Nie ukrywam, że ta informacja mnie przybiła, bo wujek jest 3 osobą w rodzinie, która walczy z nowotworem.
--
manualus.pl
Zaloguj się na tym forum nowotwor.eu.Naprawdę warto.Zarejestrowałam się i naprawdę nie żałuję.Wszystko Ci wytłumaczą.Rak jajnika i rak piersi mają swoje powiązania.Pacjentki chorujące na jedno mogą również zachorować na drugie ,i odwrotnie.Z tego co wiem chorujące na te dwa nowotwory są w większej
oj,głowa do góry,jak wejdziecie do CO to od razu się napatrzycie na ludzką biedę.lepiej od razu weź się w garśc,bo musisz byc na chodzie.
masz dobre wiadomości-wychodzi,że nie ma przerzutów.wizyta już za moment,dacie radę.
a przypominacie sobie,czy w rodzinie były osoby chorujące na raka piersi
Dzień dobry!
Dołączyłam do forum w poszukiwaniu informacji i, nie ukrywajmy, pocieszenia.
Moja mama 7lat temu zachorowała na raka piersi. Wszystko poszło błyskawicznie - znaleziony guzek, badania, amputacja piersi i wycięcie węzłów chłonnych. Leki, koniec. Miałam 15 lat, nie znam szczegółów
złośliwością. Ja też miałam złe rokowania, a w tym roku minie 9 lat po leczeniu. Mamy sporo użytkowniczek - córek chorych mam. Mają swój wątek, w którym się pięknie wspierają. Zajrzyj tu: amazonki.net/dyskusje/read.php?239,76674
Raka piersi się teraz dobrze leczy, więc zawsze trzeba mieć nadzieję. A ja Ci
Przepraszam jesli bede pisala chaotycznie, ale jestem w zlym stanie psychicznym... Moja mama ma raka piersi, wlasnie nam powiedziala, jutro ma robiony tomograf, bipsje gruboiglowa i rentgen pluc. OB ma 40, podwyzszony marker nowotworowy, zrobiona mammografie (wyniki po niedzieli), zrobione USG jamy
Program Wczesnego Wykrywania Raka Piersi zawiera w sobie pełną diagnostykę łącznie z wizytą u lekarza specjalisty oczywiście bez kolejek.
).
Mammografia bywa czasami zawodna - moja na ten przykład wykazała "zacienienie odpowiadające najpewniej węzłowi chłonnemu". Mimo że pani radiolog ( prywatna lecznica w W-wie)miała przed nosem opis USG z informacją, iż w piersi znajduje sie lity guz!!! , na szczęście nie odpuściłam i badałam się
Witam,
prosze o odp, czy mając raka piersi można karmić piersią? Czy stanowi to jakies zagrozenie dla noworodka?
Witajcie,
Dawno mnie tu nie było...w prawie 3 lata temu na raka zmarła moja mama. A teraz zachorowała babcia. Babcia ma 86 lat i martwię się czy da radę, mimo, że serce ma jeszcze mocne i wyniki krwi dobre.Ale po kolei:
Jakieś 8 miesięcy temu babcia wyczuła guzka na piersi. Oczywiście nikomu się
wiadomosci.onet.pl/nauka/warzywa-moga-zwiekszac-szanse-przezycia-kobiet-z-r,1,5084849,wiadomosc.html
--
Ulubione:
forum.gazeta.pl/forum/f,99957,KSIAZKI_MUZYKA_i_Remarque.html
test pt 'Ryzyko rozwoju raka piersi' mediweb.pl/interactive/test10.php.
U mnie niestety nie ciekawie to wygląda :(
a nie mówiłam?
no i co z tym robią lekarze? Nic, bo skierowania na usg piersi choćby (mammografię robi się przeważnie po 40 tce, chyba,że masz poważne obciążenia w rodzinie) jak nie wyprosisz - nie dostaniesz. Głupich badań krwi nie robią rutynowo, bo NIE MA PIENIĘDZY. Jak zwykle, jak zawsze. Cytologia raz na
"8 marca odbędzie się premiera spotu, w którym występują Grzegorz Napieralski i jego żona. Wideo będzie opowiadać historię, o tym jak partnerka polityka dowiedziała się, że jej koleżanka ma raka piersi. - Informacyjno-profilaktyczny materiał będzie wzmocnieniem akcji różnych stowarzyszeń
Istnieje związek między otyłością a prawdopodobieństwem raka piersi, ale nie tylko. Naukowcy mówią, ze im kobieta grubsza tym szybciej może umrzeć, jak już na raka zachoruje. Jakie konsekwencje ma dla nas nadwaga można przeczytać na badz zdrowy pl , pisane razem
A co w sytuacji, kiedy mama karmiaca dowiaduje sie po jakims czasie karmienia, ze ma raka piersi, czy dotychczasowe karmienie moze miec wplyw na zdrowie noworodka-niemowlaka?
Gdy mama choruje na raka piersi, to zwykle karmienie piersią nie jest możliwe, ponieważ leki uzywane w chemioterapii są toksyczne dla dziecka. Rezygnacja z karmienia jest też potrzebna, aby mama mogła zachować maksimum energii do waki z chorobą.
Matki karmiące mogą być diagnozowane w kierunku raka
właśnie dzwoniłam a pani w rejestracji mówiła, że wczoraj się zakończyła akcja. bzdury podają w gazecie
Pamiętam jak moja koleżanka w liceum kupowała w sklepie wysyłkowym tabletki na powiększenie biust. Nie była jedna. Wiele nastolatek z kompleksami to robiło. Nie wiem jak one, ale u mojej koleżanki wykryto raka piersi.
Teraz przeczytałam artykuł o niebezpiecznych środkach na powiększanie piersi i
Prosze sie nie załamywac,dzisiaj rak to nie wyrok tylko choroba przewlekła,bedzie ok.
spot, z założenia, ma być reklamą pana Napieralskiego. przy okazji w jakimś stopniu, nagłośni sprawę profilaktyki raka piersi. czy takie akcje mają racje bytu, oczywiście, racje zakamuflowanej kampanii politycznej pana Grzesia. dyrdymały o szczytnym celu można włożyć między bajki, bajką jest też
Wszystkim chorym na raka życzę powrotu do zdrowia :)
Dzisiaj ta choroba na szczęście już nie jest wyrokiem.
Optymizmu i powodzenia :):):)
Stasiu, nie załamuj się. Piersi są ważne dla kobiety, ale życie jest ważniejsze. Są ludzie bez rąk, bez nóg... Oby tylko wszystko się udało. Trzymaj się! Z piersią, czy bez niej jesteś nadal Stasią.
boblebowsky napisał:
> > > Dziubuś, naprawdę nie zorientowałeś się o czym jest wątek?
> >
> > Jak w temacie :) Jabłka Grzyby i Rak Piersi, albo won na Oślą
>
> Czyli jak zwykle swoim zwyczajem czytasz tylko tytuły i nagłówki?:))
>
A kolega napisał coś więcej
> > Dziubuś, naprawdę nie zorientowałeś się o czym jest wątek?
>
> Jak w temacie :) Jabłka Grzyby i Rak Piersi, albo won na Oślą
Czyli jak zwykle swoim zwyczajem czytasz tylko tytuły i nagłówki?:))
--
Jestem dumnym przedstawicielem "warszawskiej hołoty".
sprawdzam, miętoszę, badam. A tym bardziej regularnie od kiedy moja bliska znajoma straciła pierś. Młoda laska, nagle i niespodziewanie wiadomość o raku. Początkowo mówili włókniaki, jak zrobili biopsje to decyzja natychmiastowa o usunięciu piersi i radykalnej chemio i radioterapii. Rak, podobno
Wejdz na Forum mastektomia Gazeta pl.
Tam powinnaś znakeżć wiele odpowiedzi na swoje pytania.
Powodzenia :)
Spoko, każdemu tak mówią dla zmiękczenia pacjenta: rak = amputacja. Amputacja - to mało roboty, leczenie zaś - to natrętny i stały pacjent. Nie poddawaj się i rób diagnozy w kilku ośrodkach jednocześnie. I nie mów innym lekarzom, że sprawdzasz ich diagnozy gdzie indziej. Może to nie rak tylko
też to niedawno przechodzilam, wiem jaki to jest stres i ile dziwnych myśli po głowie krąży, trochę czasu musi minąć zanim pogodzisz się z tym wszystkim ...
Bardzo, bardzo dziękuję za okazane mi przez wszystkich Państwa SERCE , słowa pocieszenia , dorady.
Proszę uwierzyć, że zaraz zrobiło mi się lżej na duszy, pogodniej, radośniej.
Z przesłanych linków korzystam .
Jeszcze raz bardzo DZIĘKUJĘ.
behemot17-13 napisał:
> spot, z założenia, ma być reklamą pana Napieralskiego. przy okazji w jakimś sto
> pniu, nagłośni sprawę profilaktyki raka piersi. czy takie akcje mają racje bytu
> , oczywiście, racje zakamuflowanej kampanii politycznej pana Grzesia. dyrdymały
> o szczytnym
hummer napisał:
> boblebowsky napisał:
>
> > > > Dziubuś, naprawdę nie zorientowałeś się o czym jest wątek?
> > >
> > > Jak w temacie :) Jabłka Grzyby i Rak Piersi, albo won na Oślą
> >
> > Czyli jak zwykle swoim zwyczajem czytasz tylko tytuły i
Mity czy nie mity, ale może zamiast wyliczać co MOŻE przyczynić się do wywołania raka należy ciągle i do znudzenia powtarzać- LUDZIE BADAJCIE SIĘ REGULARNIE. Kobiety, badajcie się, samobadanie nic nie kosztuje, nic nie boli, a może uratować życie i pierś. Zdrowie.
Dlaczego co jakiś czas pojawia
wos9 napisała:
> behemot17-13 napisał:
>
> > spot, z założenia, ma być reklamą pana Napieralskiego. przy okazji w jaki
> mś sto
> > pniu, nagłośni sprawę profilaktyki raka piersi. czy takie akcje mają racj
> e bytu
> > , oczywiście, racje zakamuflowanej kampanii
a pytanie zasadnicze czy rak piersi/sutka boli? bo jak dotykam do tego guzka to odczuwam delikatny ból
boblebowsky napisał:
> hummer napisał:
>
> > Kontro mammografia za 70 lat na koszt NFZ o ile będzie istniało PO. :)
>
> Dziubuś, naprawdę nie zorientowałeś się o czym jest wątek?
Jak w temacie :) Jabłka Grzyby i Rak Piersi, albo won na Oślą?
--
"Stůjte v poznan
forum.gazeta.pl/forum/w,37372,123331825,123331825,po_raku_piersi_rak_kosci_spora_utrata_wapnia.html
Stanisławo:
Nie załamuj się. Działaj. Jak najszybciej wybierz szpital w którym Cię zoperują np. www.io.gliwice.pl/index.php
( a może już wybrałaś ) i czekaj na pozytywne rezultaty zabiegu.
Będzie dobrze. Wrzucam parę linków ale pamiętaj - każdy przypadek jest inny, własny, szczególny, a internet
są przypadki,że jest nowotwór w drugiej piersi
sa też i guzy nienowotworowe
jest możliwośc zachorowania na cokolwiek innego
po prostu nie ma łatwej odpowiedzi poza tą,że musicie czekac na wynik biopsji...
a mama mówiła kiedyś,co by było gdyby...?rozmawialiście o takich możliwościach?mówiła,co by
dzięki za odpowiedź...tak,wiem...na fotum nikt nie zna odpowiedzi na moje pytanie,trzeba czekac na wyniki.
Ostatnio mama mówiła/chociaz niechetnie o tym zawsze rozmawiała,teraz sama się otworzyła i powiedziała/że jakby co to najwyzej odetna jej druga piers,że to nie jest najwazniejsze..ole że ogoln
czy to ta sama pani Jola - bohaterka artykułu z Echa Dnia z 21 października 2011? Nie umiem wkleić linku, tytuł artykułu: "Pacjentki skarżą chirurgów. Mocne słowa zdesperowanej kobiety"
,prace ma taka jak lubi,czuje się przez to potrzebna.Z Amazonkami nie kontaktowa ła sie,ale i tak ma kontakt z kobietami chorymi na to co ona..Ja też jestem dobrej mysli..
Sama tez musze isc do lekarza mamy na usg piersi,poniewaz tez mam małe guzki czasami przed okresem.musze to zbadać.\pzdr.
przychodź tutaj,przytulimy i pocieszymy.
ale mama musi miec pewnośc,że stoicie przy niej twardo,bez załamywania się.że to najwyżej odjęcie drugiej piersi.
kontaktowałas się z amazonkami?mama ma z nimi jakiś kontakt?grupa wsparcia?
--
www.kresy.pl/
Też się nasłuchałam na chemii, że człowiek po leczeniu raka już powinien sobie trumnę kupić i czekać. No nie tak dosłownie, ale do tego się sprowadzały narzekania pań. A ja do pracy wróciłam i zapomniałam o chorobie. Działania uboczne po chemii miałam nieprzyjemne, ale do przeżycia!
Trzymajcie się
i trwały około 2-3 dni. Jeśli Mama już 2 doby czuje się dobrze, to może tak zostać.
To dobrze, że rak wyszedł hormonozależny, jest czym go unieszkodliwić :)
--
Zapraszam na naszą nową stronę dla Amazonek amazonki.net/
Dolegliwości po chemii to bardzo indywidualna sprawa. U mnie najgorzej było przez 3 dni, do 7-miu dało się wytrzymać, a potem przed 2 tygodnie czułam się dobrze.
Kości mogą boleć po Neulaście.
Na dolegliwości żołądkowe związane z nadmiernym wydzielaniem soków po chemii, pomagał mi Ranigast-max. Bez
a różnie z tym bywa.bo zmieniony smak np.tak powszednieje,że człowiek przestaje zwracac na niego uwagę.a czasami i tak dokuczy,jakby się jadło słomę-ja tak miałam,wszędzie papier.smak wrócił mi jakieś pół roku po zakończonym leczeniu-czyli jeszcze długo po radio.
ale każdy ma inaczej
ja wtedy lubiła
Mój tato miał 8 chemii( chłoniak) i tak samo go straszyli w szpitalu. Był przygotowany na wszystko- wiadomo- najważniejsze, żeby (wy)zdrowieć a te skutki uboczne, to już mniejszy "pikuś" w całej sprawie. I powiem Ci- ani razu nie wymiotował, czuł się ogólnie dobrze, pod koniec leczenia- wi
zacznie się albo nie zacznie.po prostu.dobrze o tym wiedziec,ale niekoniecznie trzeba się tym przejąc.bo i tak tego nie przewidzisz.
a tak zwane mądrości z sali są czasami koszmarne i mogą tylko dobic.też takie słyszałam,łącznie z tymi,co trzeba jeśc a czego absolutnie nie wolno.
a jedna pani się ze
Powodzenia:))
--
"Nic tak nie odgania zmartwień, jak ktoś, kto potrafi cię porządnie wkurwić"
szpitalu ile jej guz ma...ok 4cm...jest leczona chemia czerwona schematem AT (ADM i TAXOTER). Al_lu wiesz cos o tej chemii? Kiedy zaczely sie Twoje skutki uboczne?
Lekarz do ktorego trafila na oddziale powiedzial tez, ze widzial wieksze guzy, biopsja wyszla dobrze i rak jest prawdopodobnie hormonozalezny
Dziekuje za link - juz tam "ide". Jutro mam wizyte u onkologa-ginekologa.
Pozdrawiam
Zoska
potwierdzam,ze to,że mama ląduje na oddziale,o niczym nie świadczy
też przy pierwszej chemii mnie położyli i bardzo im za to dziękuję,bo potem wiedziałam już,że bigos i chemia to złe połączenie;)
trzymajcie się dzielnie,powodzenia
--
www.boniowka.pl/
mama.rozy napisała:
refundacje leczenia onkologicznego j
> est do 60-któregoś roku życia:)
TAK??????????????????????????????????????????????????????????????????????
--
piszej ka umiem
czesc Kochane,
pozwole sobie umiescic skrotowy opis tego co sie dzieje w kolejnych dniach po chemii, dzielenie sie tym pomaga mi radzic sobie z ta sytuacja
pod koniec 3 dnia po wlewie chemii mamie zmienil sie smak, jedzenie okazalo sie niesmaczne, a napoje mialy smak blota, potraktowalismy to jako c
Badacie piersi dziewczyny?
www.skarb-matki.pl/index.php/luzna-pogawedka-o-nowotworze-piersi/
Łza się w oku kręci.
Cieszę się, że Mama trafiła tam, gdzie powinna :)
Amazonki w CO są bardzo prężnie działającym klubem i bardzo licznym. Na pewno ktoś porozmawia i wesprze. Wiem z własnego doświadczenia, że nikt tak nie zrozumie amazonki, jak druga amazonka :)
Ja też nie wyobrażałam sobie, jak wyjdę do ludzi, czy wró
1sza chemia za nami, jeszcze tylko 5!:))))))))
Mame w poniedzialek przyjeto na oddzial, zainstalwoalysmy sie w sali okolo 14, sala przestronna, widna, choc wystroj bardzo siermiezny, stary, no ale nie ma co narzekac. Przed sala kontuarek pielegniarek, przywitaly i mnie i mame bardzo milo, wszystko t
Październik jest miesiącem walki z rakiem piersi. W ramach kampanii, ponad 200 słynnych budowli rozświetli różowa iluminacja jako symbol nadziei i wsparcia dla milionów kobiet.
www.zw.com.pl/artykul/520989_Warszawa_walczy_z_rakiem_piersi.html
Jedna uwaga - kampania szlachetna, ale jeśli u kogoś
rewelacja:)sama doszła tam,gdzie najbardziej potrzebowała:)
faktycznie,żeby dostacchemię,trzeba byc zdrowym.fajny paradoks,prawda?;)opryszczka i inne zmiany sa po chemii,słabszy organizm wszystko łapie.jakby mama się dała namówic do ginekologa,to tez byłoby fajnie-zrobic cytologię.i kontrolowac te o
Na razie nie ma powodów do zmartwienia. Nie ma nic złego w tym, że Mama musi zostać w szpitalu. Lekarze chcą zobaczyć, jak zareaguje na chemię. Później może mieć podawaną ambulatoryjnie.
Ja też miałam 6 chemii, co 3 tygodnie. Da się przeżyć, nawet tę najcięższą.
Dobrze, że Mama ma optymistyczne nas
Wynikow nadal nie ma....mialy byc w piatek, ale nie bylo, lekarz nie wiedzial dalczego. Dal mamie swoja komorke i powiedzial by zadzwonila w poniedzialek czyli wczoraj, on postara sie ich pogonic. Dzwonila....nie ma. Ma znow dzwonic dzisiaj..to czekanie jest straszne, choc uslyszec diagnoze (wyrok?)
mama od piatku ma mdlosci, uczucie ciezkiego zoladka, czasem wymioty i lekkie zawroty glowy, internista stwierdzil w piatek, ze najprawdopodobniej to grypa zoladkowa, bo pol wwy teraz na to choruje. zglosila sie na oddzial i pani dr od chemii powiedziala, ze musza przelozyc o tydzien, bo do chemii t
...
Coz, przyznam sie, ze nie wiem co to za typ raka, balam sie spytac (jutro to zrobie), ale chyba zly, bo lekarz powiedzial, ze chemia bedzie CIEZSZA. Mama ma zrobic echo serca, jezcze jakies bad.krwi i w najblizszy poniedzialek zglosic sie do CO. Zostanie tam do wtorku. To zle, prawda? Ze az musi sie
Przypomnialam sobie, ze jednak rak w rodzinie byl/jest. Rodzona siostra mojej babci, czyli ciotka mojej mamy. W okolicach 85rż stwierdzono nowotwor jajnika. Teraz ma 90lat, zyje, nieleczona, bo jej rodzina nie powiexziala jej o diagnozie.
--
Kobiety i koty zawsze będą robić to, co chcą, a
I jeszcze jedno, przy większości nowotworów w internecie dają 5 lat życia. Doświadczenia chorych często obalają te statystyki.
Im mniej się czyta w sieci o chorobie tym mniej się nakręcamy;)
moich rodziców pracownica (ok. 55l) jest po usunięciu piersi z powodu nowotworu. miało to miejsce 4 lata temu i ma się świetnie, nigy nie powiedziałabym , ze prognozę ma tylko na rok.
głowa do góry!
--
Martynka 01.08.2004 i Gabrysia 27.02.2006
a ,w takim wieku i tak niewiele by zrobili,refundacje leczenia onkologicznego jest do 60-któregoś roku życia:)niech żyje na zdrowie;)
a Ty nie czytaj,bo zwariujesz.
trzymaj się
--
tnij.org/khsx
hmmm..chciala isc z mammo i usg na ta konsultacje. opis mammografii nic lekarzowi nie powie? myslalam, ze to ona jest dosc kluczowa
--
Kobiety i koty zawsze będą robić to, co chcą, a mężczyźni i psy powinni się
zrelaksować i powoli oswajać z tą myślą.
Pozytywne nastawienie jest podstawą;)
Osobiście z konsultacjami bym się wstrzymała bo na dzień dzisiejszy i tak nic nie wiecie.
W CO są dobrzy specjaliści i pewnie zrobią wszystko co w ich mocy, żeby mamie pomóc.
A sens konsultacji będzie jak mama dostanie wynik histopatu...
dziekuje.
dis mama ma wszystkie badania w cen.onkologii na ursynowie. napisze jak bede cos wiedziala
--
Kobiety i koty zawsze będą robić to, co chcą, a mężczyźni i psy powinni się
zrelaksować i powoli oswajać z tą myślą.
mamarozy mądrze doradza, jak zwykle zresztą;)
Ja mogę tylko napisać, że czasem lekarze rzucają prognozy, bo wydaje im się, że mają rację, ale tylko im się wydaje.
U mnie też "specjalista" widział przerzut, dokładne badania go wykluczyły...
Trochę mnie dziwi opinia lekarza :) bez badania biopsji określił że to nowotwór złośliwy dodatkowo z przerzutem ?jasnowidz czy co :).Kiedy u mnie pani radiolog wykonująca usg stwierdziła zmiany,nie powiedziała słowa.wysłała mnie na bacc(cienkoigłową)i czekałam na wynik.Myślę że nie ma się co denerwo
to może skończyc.strach i niewiedza ida tu w parze,a to wystarczy,żeby zablokowac inicjatywę,nawet wielkich przyjaciół.dlatego ważne jest zachowanie nas,chorych.rak to nie wyrok,hospicjum to też zycie...:)ale tego się człowiek długo uczy:)
trzymaj się i pisz,kiedy będziesz chciała
uściski
--
tnij.org/khsx
na podstawie rtg można jedynie stwierdzic obecnośc zmian,guza.co to jest i co się z tym zrobi może powiedziec dopiero biopsja,jej wyniki.
dlatego radzę szukac porady w dobrym centrum onkologii,po Damianie widzę,że to Warszawa.
we wstępie do forum masz adres amazonek,polecam,bo one głównie tam się je
i czytalam ze prognozuje sie tylko na 5 lat....czyliz e jak ktos wyzdrowieje to nie na dlugo, bo ma tylko te 5 lat przd soba?
przepraszam jesli pisze glupoty, ale tak starsznie sie boje...
--
Kobiety i koty zawsze będą robić to, co chcą, a mężczyźni i psy powinni się
zrelaksować i powoli oswajać z
Dziękuję bardzo za cenne rady...
Niestety, kolejna bliska mi osoba zachorowała na raka płuc z przerzutami do mózgu;(
--
manualus.pl
To ja jeszcze się wypowiem na temat ewentualnych przerzutów do węzłów którymi Was pani doktor tak nastraszyła. Dziwne to , bo mój chirurg nawet po operacji absolutnie nie chciał wypowiedziec się czy węzły są zajęte czy nie . A przecież ma ogromne doświadczenie i porównanie i naoglądał się tych węz
, bo wiem, ze dziadek mojej mamy zmarl na raka prostaty. Chociaz moglo byc i tak, ze ludzie umierali nawet nie wiedzac, ze cos w nich drzemie, wiadomo ze nie bylo tak dobrej diagnostyki, nie mowiac o swiadomosci ludzi...No ale takz awsze mozna gdybac.
Chyba nie mozna powiedziec, ze nie ma przerzutow
Lancet doniósł, że odkąd w roku 1983 wprowadzono badania mammograficzne, liczba przypadków raka przewodowego In situ, który stanowi 12% wszystkich przypadków nowotworu piersi, wzrosła o 328%, z czego 200% spowodowane jest stosowaniem mammografii. Od czasu rozpoczęcia szeroko zakrojonych badań
Raka piersi wywołują różne rzeczy, jednak jak wspomnisz o niektórych z nich to "światłe jednostki" reprezentujące "nowoczesne" podejście wnet wyzwą cię od "oszołomów"..
Dziekuje Wam, bardzo dziekuje...za wsparcie, za to ze chce sie Wam cos napisac, za informacje...
Niby czlowiek wie, ze w takich sytuacjach wsparcie jest potrzebne, ale dopiero jak sie tego doswiadcza mozna poczuc, ze tak naparwde jest niezbedne! I ze tyle zmienia, moze tchnac ducha walki i nadziei,
Tak, wiem, ze i dla naszych przyjaciol/znajomych to nie jest latwa sytuacja i pojawia sie niezreczne pytanie "o czym i jak z nia rozmawiac???", ale mimo wszystko od przyjaciol oczekuje wiecej niz od znajomych czy obcych ludzi, a tu sie okazuje, ze dostaje wsparcie wlasnie od tych ostatnich
powierzchni,
* powiększenie węzłów chłonnych w dole pachowym,
* poszerzenie żył skóry piersi
* owrzodzenie skóry piersi,
* obrzęk ramienia,
* bóle spowodowane przerzutami odległymi,
* płaskie zaczerwienienie skóry w przypadku zaawansowanego tzw. zapalnego
raka sutka
U około 15% - 25
diagnozę można postawic tylko na pdst biopsji.to ona określa charakter zmiany.
rtg jest jak ciasto w cukierni,którego wcześniej nie jadłaś;)widzisz,jak wygląda.ale jak smakuje i co ma w środku dowiesz sie dopiero,jak spróbujesz.bo co z tego,że sprzedawca powie,że w środku jest słodka masa?bo on to w
biopsja zrobiona, wyniki niestety za 2tyg, rengen pluc ma zrobi jak zdejmie opatrunek czyli pewnie po niedzieli, tomografu na razie nie musi robic, bo podobno najwazniejsze co powie biopsja
po zabiegu mama czuje sie bdb, piers troche boli, ale przylozyla lod
jest/bedzie apcjentka dr Mentraka, dzis s
Czy ktoś mógłby coś doradzić?
forum.gazeta.pl/forum/w,216,123287750,,Ja_nie_prosze_ja_blagam_rak_piersi_.html?v=2&t=1300387628255
itam. pisze w sprawie matki, gdyż ona leży słaba w szpitalu i nie ma jak pisać.
Problem jest taki, że moja mama 4 lata temu miała raka piersi. Usunięto jej pierś i
Witam. pisze w sprawie matki, gdyż ona leży słaba w szpitalu i nie ma jak pisać.
Problem jest taki, że moja mama 4 lata temu miała raka piersi. Usunięto jej pierś i skierowano na chemioterapię. Przeszła ją bardzo dobrze i nawet włoski nie wypadły. Od tego momentu minęły 3 lata i w kwietniu zeszłego
Mam 52 lata, pod okiem ginekologa robię mammografię raz do roku już przez 12 lat.
Latem 2009 roku dostałam aż trzy zaproszenia na mammografię bezpłatną dla pań, które skończyły 50 lat. Jeżeli mówimy o statystykach: wysłane zaproszenia i ile zostało zaproszeń zostało zrealizowane, uważam, że dane są