Hej! Pomyślałam, że watro założyć wątek, na którym będziemy się dzielić poradami, jak sobie radzić z niepłodnością. Mamy ogromny problem z mężem, ponieważ nie możemy mieć dziecka, jesteśmy po 1 nieudanym transferze. Znacie jakieś sposoby, zioła itp, aby jakoś wspomóc płodność? Trochę o tym czytałam
Wejdź na stronę nasz bocian. Tam jest wolontariat "Niepłodność boli", ludzie są po szkoleniach psychologicznych i sami leczyli się na niepłodność. Jeżeli chcesz z kimś porozmawiać, umów się. Na pewno można pogadać na skypie ( nie wiem jak z telefonem), można pewnie też mailowo
Daanuta7, jeśli chcesz to mam namiary na dobrego dietetyka, który zajmuje się dietetycznym wspomaganiem płodności. Ja akurat byłam u niego z PCOS i ogromną nadwagą,ale gadałyśmy dużo o niepłodności i przyczynach i odniosłam wrażenie, że na temat wspomagania płodności dietą wie bardzo dużo.
Ja bym
Myślę, że nie trzeba tekstu na milion znaków, żeby zdiagnozować przyczyny niepłodności. Najpierw kobieta przez kilkanaście lat co miesiąc rozregulowuje sobie gospodarkę hormonalną, a później w wieku 35 lat chce zajść w ciążę - no więc jaką ma na to szansę?
A panowie, najpierw przez całe dnie i
monitoring cyklu, a także prowadzoną stymulację femarą. Gdy okazało się, że potrzebna nam bardziej specjalistyczna pomoc (najpierw myśleliśmy o IUI, a potem okazało się, że od razu będzie IVF-IMSI) przekierował nas od razu do kliniki leczenia niepłodności, gdzie pracował. W zasadzie od razu na pierwszej
. Od czasu tego pierwszego badania mąż powtarzał badania jeszcze 2 razy, za każdym razem inny wynik, raz lepszy od pierwszego, raz gorszy :/ Dlatego też w styczniu tego roku zgłosiliśmy się do kilniki leczenia niepłodności, jestem już po potwierdzeniu drożności jajowodów i w kolejnym cyklu zaczynam
zanim zajdzie się w ciążę należy wykluczyć nowotwory). I zaczęliśmy starania - i nic nie wychodziło. Liczyłam dni płodne, mierzyłam temp., itp. Po pół roku byłam już zdenerwowana, że coś jest nie tak.
Postanowiłam iść do kliniki leczenia niepłodności (mam ich w swoim mieście do wyboru do koloru, a
A w jaki sposób cukrzyca wpływa na niepłodność? U mnie w rodzinie ta choroba króluje, mój tata miał i siostra jest chora. Może i ja mam początki i stąd problemy...
--
Same zmyślają się historie, sam się rozgryza orzech...
Witam,
Metoda Roetzera- unikam, Sporo się nauczyłam z tego forum ale jeszcze więcej przede mną : ), stosuję metodę od roku , pozwalam sobie wyznaczać okres niepłodności przedowulacyjnej odejmując od najkrótszego cyklu 20/21 dni, ( nigdy w moim życiu nie miałam cyklu krótszego niż 28 dni - to